piątek, 20 października 2017
Agnieszka. Śmierć monitorowana PDF Drukuj Email
czwartek, 05 października 2017 21:10

Nie tylko nie działały instutucje kontrolujące,ale również wszyscy odpowiedzialni za jej   śmierć pokazują,jak więzienia są zdehumanizowane a rządzi w nich tylko siła i przemoc. Konsekwecnje powini ponieść wszyscy.Nikt nie zareagował, gdy kobieta przez tydzień umierała,tłumaczono,że symuluje.Niestety bez kontroli,ludzie posiadający zbyt dużą władzę a małą wiedzę są jak w eksperymencie Milgrama.

W 1963 r. Milgram był świeżo upieczonym doktorem po Harvardzie. Pracował na innym słynnym amerykańskim uniwersytecie - Yale. Do eksperymentu, który potem wszedł do kanonu badań społecznych, zaangażował kilkadziesiąt osób w różnym wieku i o różnym pochodzeniu społecznym. Oszukał je, mówiąc, że wezmą udział w badaniu wpływu kar na pamięć.

Badanych podzielił na „nauczycieli” i „uczniów”. Ci pierwsi odpytywali tych drugich - przywiązanych do krzeseł i rzekomo podłączonych do prądu. Złe odpowiedzi nauczyciele mieli karać wstrząsem elektrycznym - za każdym razem mocniejszym.

Uczniowie wyli z bólu i błagali o litość. Tak naprawdę oczywiście udawali, bo, o czym nauczyciele nie wiedzieli, nie byli w rzeczywistości podłączeni do prądu. Mimo to na wyraźne polecenia prowadzącego eksperyment nauczyciele „kopali coraz mocniejszym prądem” odpowiadających błędnie i jęczących uczniów.

Jeśli uczeń odpowie prawidłowo, nauczyciel czyta kolejne słowo, gdy uczeń odpowie źle – nauczyciel stosuje karę w postaci wstrząsu elektrycznego.

Nauczyciel otrzymywał na początku jeden próbny wstrząs elektryczny o napięciu 45 V, który był odczuwany jako dość bolesny.

Następnie ucznia przeprowadzano do sąsiedniego pokoju, oddzielonego od laboratorium szybą. Tam przywiązywany był do krzesła przez pomocnika eksperymentatora oraz nauczyciela. Przeguby ucznia podłączane były do elektrod, po uprzednim posmarowaniu nadgarstków maścią „w celu uniknięcia poparzeń i pęcherzy”. W trakcie przypinania „nauczyciel” słyszał jak „uczeń” zadaje pytanie „eksperymentatorowi”, czy to może być niebezpieczne, ponieważ ma kłopoty z sercem – „Wstrząsy mogą być bolesne, ale nie powodują uszkodzenia tkanek” – odpowiadał eksperymentator.

Następnie nauczyciel wracał do pomieszczenia eksperymentatora i siadał przed aparatem, przy pomocy którego miał stosować elektrowstrząsy („kary”). Czytał listę słów (lista była bardzo długa oraz trudna do zapamiętania) i rozpoczynał „fazę sprawdzającą” (głos ucznia słyszał przez interkom). Jeśli uczeń popełniał błąd, otrzymywał „za karę” wstrząs elektryczny.

Reguła była taka, że przy kolejnych błędach zwiększano siłę wstrząsu. Początkową dawką było 15 woltów. Każdy kolejny wstrząs był rzekomo silniejszy o 15 V. Ostatnią dawką miało być 450 V – przed nauczycielem było 30 przełączników. .

Agnieszka Pysz umierała w Areszcie Śledczym na Grochowie na oczach kilkudziesięciu osób

Prof. Zimbardo: Wiedz, kto tu rządzi

Jak to możliwe, że przez tydzień pracownicy aresztu śledczego na warszawskim Grochowie bezczynnie przyglądali się umieraniu Agnieszki?

Historię Agnieszki opowiadamy wybitnemu amerykańskiemu psychologowi, twórcy słynnego eksperymentu więziennego prof. Philipowi Zimbardo. Rozkłada ręce: - Idea umieszczania ludzi w zakładach karnych opiera się na nadziei, że oddzielenie przestępcy od społeczeństwa, rodziny i tradycyjnego stylu życia pomoże mu zrozumieć swą winę i zniechęci do łamania prawa.

-  Jednak w większości krajów więzienia stały się miejscem, w którym dalszą karę osadzonym wymierzają strażnicy, zazwyczaj przy aprobacie całego personelu – mówi dalej prof. Zimbardo. - Karanie więźniów, poprzez stosowanie przemocy fizycznej, napuszczanie jednych na drugich albo czystą dehumanizację, stało się jednym z wielu mechanizmów kontroli, mających na celu utrzymanie więźnia w świadomości, kto tak naprawdę ma nad nim pełną władzę.

Całość artykułu:kliknij 

Komentarze (0)
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
 


stat4u
Aferyibezprawie.org © Copyright 2009
Projekt i wykonanie: intMar.eu

rehabilitacja bielsko-biała botoks bielsko,powiększanie ust bielsko,botox bielsko,paznokcie żelowe pedicure